Końcówka lat 80. i początek lat 90. to etap dalszej konkurencji pomiędzy firmami produkującymi komputery, a także doskonalenie strony technicznej. Coraz większą rolę odgrywa nie tylko to, co znajduje się w środku peceta i odpowiada za jego moc, ale również oprogramowanie. Mocne uderzenie na tym polu naszykował Microsoft.

Firma Billa Gatesa najpierw zaistniała poważnie na rynku systemem operacyjnym MS DOS. Był on wprawdzie oparty o interfejs tekstowy, ale zarazem na tyle łatwy, że zyskał spore grono sympatyków. Kolejnym krokiem na drodze do uproszczenia nawigacji w komputerze był system Windows. Premiera jego pierwszej kompletnej odsłony w 1995 roku miała na wiele lat zmienić układ sił w świecie technologii informacyjnych. Główną cechą Windowsa było to, że mógł pracować na dowolnym komputerze spełniającym wymagania w zakresie architektury.

System nadawał się do płynnej dystrybucji – mając go na nośniku można było dokonać instalacji na pececie. W ofercie pojawiły się także maszyny z preinstalowanym fabrycznie systemem, co stało się typową do dziś praktyką. Od początku system miał komercyjny charakter – aby legalnie z niego korzystać, należało opłacić licencję. Komputery z Windowsem na pokładzie są również droższe właśnie o cenę licencji. Dość szybko większość PC-etów w użytku miała na dysku wgranego Windowsa.

System kojarzył się z prostotą obsługi, a programiści tworzyli z myślą o nim większość popularnych aplikacji. Okna doczekały się wielu wydań – każde kolejne przynosiło zmiany w interfejsie graficznym oraz zakresie funkcji.