Lokalizacja z wykorzystaniem narzędzi GPS z jednej strony daje nam kapitalne możliwości. Podnosi poziom bezpieczeństwa osób i mienia, jest kolejnym sposobem na to, aby zrobić użytek z sieci ponad 20 satelitów krążących nad naszą planetą. Trzeba jednak mieć na uwadze, że w praktyce wszystko zależy od intencji. Policjant używa broni, aby strzec bezpieczeństwa obywateli, przestępca tej samej broni używa, aby łamać prawo i czasami odbierać życie. Również technologię GPS można wykorzystać w celach szlachetnych, jak też niecnych. Jakie zagrożenia się z nią wiążą? Przede wszystkim chodzi tu o wszelkiego rodzaju lokalizatory, które bazują na GPS. Jeśli używa się ich świadomie po to, aby wiedzieć, gdzie znajduje się samochód lub bliska nam osoba, to wszystko jest raczej w porządku.

Jednak równie dobrze można podłożyć komuś lokalizator, by śledzić go niekoniecznie mając przy tym dobre intencje. Wszak świat przestępczy nie stroni od nowoczesnych technologii. Są one dla bandytów tak samo pomocne jak dla policji i wszelkich służb odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo. Również państwu zdarza się wykorzystywać zdobycze techniki, aby poszerzać zakres kontroli nad obywatelami. Wiele organizacji pozarządowych oraz niezależnych specjalistów podkreśla, że agencje rządowe już dziś mają zbyt łatwy dostęp do naszych danych. Jeśli chcą mogą też skutecznie śledzić nasze poczynania w internecie i nie tylko. Czasami instalowane przez służby specjalne lub policję trojany infekują komputery i smartfony obywateli, doprowadzając do tego, że znajdują się na celowniku agentów – niekoniecznie mając cokolwiek na sumieniu.